|
Uwaga na kierowców oszustów |
|
Firmy ubezpieczeniowe na Wyspach tracą rocznie ponad 350 milionów funtów. Dzieje się tak na skutek stłuczek specjalnie aranżowanych w celu wyłudzenia ubezpieczenia. W Polsce ten sposób jest znany od dawna, w Wielkiej Brytanii, gdzie szacunek do prawa jest na poziomie znacznie wyższym, taki rodzaj „zarobkowania” z trudem torował sobie drogę, ale w ostatnich latach rozkręcił się już na dobre, nie bez pomocy imigrantów z państw Europy Wschodniej.  Jak informuje agencja Association Press, takich „stłuczkowych aranażacji” firmy ubezpieczeniowe w UK odnotowują około 30 tys. rocznie. Insurance Fraud Bureau, rządowa instytucja do spraw oszustów ubezpieczeniowych, informuje, że każda oszukańcza stłuczka wiąże się z roszczeniami - średnio w wysokości 17 tys. funtów, co w ciągu roku daje astronomiczną kwotę 350 mln funtów. Z tego m.in. powodu koszty ubezpieczenia zamiast maleć rosną, bo ubezpieczyciel, nie chcąc generować strat lub mieć mniejsze zyski, przerzuca je na klientów. Z danych IFB wynika, że matecznikiem stłuczek na zamówienie jest północno-zachodnia Anglia, tam się zaczął ten proceder i tam uprawiany jest na największą skalę, ale w tym roku dosięgnął już inne regiony, w tym Londyn. Stolica, a szczególnie jej wschodnia część, znalazła się w pierwszej dziesiątce miejsc, w których odnotowano najwięcej tego rodzaju oszustw. Prym na tej liście dzierży Birmingham w środkowej Anglii.
Aranżowanie wypadku to nic innego jak jego sprowokowanie - wystarczy nagle i bez powodu przyhamować na jezdni, tak żeby jadący za nami samochód nie miał innej możliwości, jak uderzyć w tył naszego pojazdu. Dalej już sprawa jest prosta - występujemy z roszczeniem wobec firmy ubezpieczeniowej kierowcy, który w nas uderzył. Ubezpieczyciel płaci za szkody materialne, transport uszkodzonego pojazdu, a jeśli doszło do obrażeń ciała, pokrywa również koszty leczenia. (emi) |
|
Polscy i angielscy uczniowie ze szkoły w Heysham stanęli za kamerą, aby nakręcić dokumento Morecambe. Dołączyli do Workshop Productions w Lancaster, żeby zrobić dwa filmy jako część projektu „Pogromcy mitów”, którego celem jest wzmocnienie więzi społecznych w hrabstwie Lancaster.
– Dzieci zrobiły dwa dokumenty: „Moja szkoła, moje środowisko” oraz „Dzień z życia Morecambe”, podczas gdy druga grupa robiła dokument z tego, co działo się za kulisami – wyjaśniła Amanda Jesson, kierownik produkcji Workshop Productions. – Uczniowie zrobili wszystko. Pokazaliśmy im tylko, jak używać sprzętu i daliśmy im wolną rękę.
Każdego czwartkowego poranka, przez cztery tygodnie, piętnaściościoro angielskich i polskich uczniów zabierało się za filmowanie, przeprowadzając wywiady z różnymi osobami, począwszy od dyrektora szkoły po wizytującego reportera w Morecambe. Następnie dokumenty zostały zmontowane i zaprezentowane na specjalnym pokazie dla rodziców, nauczycieli i innych gości.
Goniec Polski/pw |
|
|
Brytyjska emerytura od 72 roku życia! |
|

Od tego roku kobiety w Wielkiej Brytanii będą musiały pracować do 65 roku życia. Wiek emerytalny tak naprawdę zacznie jednak dopiero rosnąć od 2016 roku. Ze względu na starzejące się społeczeństwo, w przypadku mężczyzn musi on wzrosnąć do 72 lat! Poprzedni rząd Partii Pracy planował podniesienie wieku emerytalnego od 2024 roku do 66, potem zaś do 68 lat. Obecny rząd chce, aby nowe regulacje zaczęły wchodzić w życie wcześniej, już od 2016 roku. W efekcie mężczyźni pracować będą nawet do 72 roku życia.
Przypomnijmy, iż w świetle dzisiejszych przepisów wiek emerytalny mężczyzn urodzonych przed 6 kwietnia 1959 r. to w Wielkiej Brytanii 65 lat. Brytyjki urodzone 5 kwietnia 1950 r. lub wcześniej przechodzą na emeryturę po osiągnięciu 60 roku życia. Zrodlo: polishplace |
|
Napad stulecia - długoletnie więzienie dla sprawców |
|
Zapadły wyroki w procesie czterech mężczyzn, którzy dokonali zuchwałego napadu w centrum Londynu. Kosztowności, które padły ich łupem, wciąż nie zostały odnalezione.
Bandyci napadli przed rokiem na sklep jubilerski w centrum Londynu, kradnąc biżuterię o wartości 40 mln funtów. „Mózg” całej operacji, 25-letni Aman Kassaye z Londynu, spędzi w więzieniu 23 lata. Pozostali trzej uczestnicy napadu na sklep jubilerski w Mayfair, w tym dwóch z Londynu i jeden z Bournemouth, otrzymali wyroki po 16 lat więzienia.
Sąd w Woolwich uznał oskarżonych za winnych rabunku, a Kassaye otrzymał dodatkowo dwa lata za porwanie oraz pięć lat za to, że użył broni, by zmusić pracownicę sklepu do wydania mu 43 kosztownych klejnotów. Następnie wziął ją jako zakładniczkę, aby ułatwić sobie dojście do samochodu. W trakcie ucieczki ze sklepu bandyci strzelali w kierunku każdego, kto stanął im na drodze.
Przestępcy posłużyli się profesjonalną charakteryzacją, aby ukryć swoją tożsamość. Skradzione kosztowności nie zostały odnalezione, wśród nich był m.in. naszyjnik wyceniony na 3,5 mln funtów. Policja apeluje o pomoc w ujęciu motocyklisty podejrzanego o ucieczkę z łupem z miejsca zdarzenia. Tuż po napadzie została mu przekazana torba zawierająca skradzione klejnoty. zrodlo: goniec |
|